A tutaj jest najwięcej akcji. Chociaż przyznam, że momentami (ale tylko momentami) było przynudzająco. A więc to Bomba jako pierwszy na początku odcinka mówiąc w myślach przedstawił siebie i swoje losy. To samo było zastosowane w następnym odcinku, gdzie Chorąży Torpeda to samo robi.
Fajna była część z tymi Chujewami jako całość do momentu uśmiercenia ich. Jak widać dla nich nasze penisy są niewiarygodnie małe
I jeszcze występem nas uraczył sam Chorąży Torpeda. Chciał dobrze, ale został zwyzywany przez Bombę, choć on sam na widok załogi nie grzeszył grzecznością
Po tym odlocie musiały go dopaść wówczas C’qrwozary
I mamy w końcu debiut świetnej postaci, jaką jest Sułtan Kosmitów. Jego pseudowłoszczyzna jest niesamowita. Niestety nie raczyli przetłumaczyć tego, co mówił, ale w sumie było można dość łatwo wyłapać, co dany zwrot znaczył. A skoro jest i sułtan, to nie mogło zabraknąć sztandarowego „Donna mama es chujoczita”
Po raz pierwszy pojawia się też Skurwiwij. Rzeczywiście groźna i wielka bestia. Nie dziwne, że Sebek się bał.
Ogólnie najlepszy moment tych wszystkich części „Święta Dupy” była ta część z Planetą Wojny.
I pojawia się też kolejna nowość – Orzeł 1.
Przyznam się, że Orzeł 1 dużo bardziej mi się podoba od 7. Na szczęście, to on będzie się pojawiał w czołówce. Nawet taka błaha zmiana powoduje, że 3 seria jest lepsza.
Co do końcówki, to była zbyt wyimaginowana, mało prawdopodobna. Mogli w sumie to inaczej wymyślić, ale też jest dobrze.
Trzy części „Święta Dupy” to zdecydowanie najlepsze odcinki 2 serii i jej doskonałe zwieńczenie. Ta saga kończy epokę krótkich, często bezsensownych epizodzików i bardzo dobrze!!! Ogólnie ta trylogia należy do najlepszych odcinków Kapitana Bomby, choć później odcinki będą jeszcze lepsze („Kutanoid” lub „Czwarty pasażer Orzeła”).
Ogólnie 2 serię uważam za lepszą, niż 1. Ma w sobie jednak więcej z tej pierwszej, bo znaczna większość odcinków jest krótka i nie jest zazwyczaj powiązana fabularnie. Były odcinki rewelacyjne i beznadziejne. Serial o fabule z walką z kosmitami powinien mieć dłuższe odcinki, niż minutowe. Znam humor Git Produkcji i doskonale wiem, że zależało im też na prostocie, bo w prostocie też można zawrzeć genialne rzeczy. Jednak mam swoje zdanie i uważam, że odcinki dłuższe są po prostu lepsze, do zdecydowanie bardziej pasują do konwencji bajki. I praktycznie najlepsze miało nastąpić dopiero po odcinkach „Święta Dupy”.
Poza tym odcinki z następnej serii są połączone fabularnie, przez to je się ogląda przyjemniej, są poukładane. Akurat humor zawsze tu jest na wysokim poziomie, a później jest nawet lepszy. Odcinki późniejsze sprawiają też wrażenie nowocześniejszych, co tylko im na dobre wychodzi
Musze przyznac, ze pierwsze odcinki byly o niebo lepsze niz cala druga seria. A moze tylko mi sie wydaje? W koncu po dwoch seriach moze sie troche znudzic ta sama kreskowka, no nie? Jednak mimo wszystko, skusze sie na 3. i 4. serie
Zoskowy jak nie znałem imienia sebka to i tak mówiłem na niego pedał, czyli jego wąs pawuje do postaci ;]
Pierwsza seria była najlepsza, choc krótka ale znacząca bo tam dowiedzieliśmy sie co jest za granica wszechświata no i że mozliwe jest lądowanie na słońcu xD
Pozdrawiam Desmond ;]
Przychodzi blondynka do lekarza i krzyczy:
- Panie doktorze! Pomocy trzmiel mnie użądlił.
- Spokojnie zaraz posmarujemy maścią.
- Ale jak go Pan posmaruje, skoro on już poleciał?
- Posmaruję tam gdzie Panią użądlił.
- To było tam w parku na ławce.
- Posmaruję tę część ciała, w którą Cię użądlił!
- Aaa.. To było trzeba tak od razu. To tu w palec.
- A który to konkretnie?
- Skąd mam to wiedzieć. Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie.
@czomolungma1
„Akurat humor zawsze tu jest na wysokim poziomie”
I Ty siebie nazywasz kimś inteligentnym? Akurat humor Kapitana Bomby jest wyjątkowo prostacki i wulgarny. Teksty w stylu „Jak widać dla nich nasze penisy są niewiarygodnie małe” są, z całym szacunkiem do Twojej osoby, bardzo ograniczone. To jest tylko bajka, opisywanie jej w sposób „Oh ojej jaka wielka straszna bestia! Boję się!” sprawia, że ręka sama ciągnie do czoła z zażenowaniem. Tępy chuju.
Czerwiec 30th, 2009 at 12:30
zajebiste xD
Lipiec 6th, 2009 at 23:01
Dunna mama es Chujacita….. koniec mnie ROZPIERDOLIL !!!!
Sierpień 6th, 2009 at 16:50
tępe chuje co to oglądają XD żart
Sierpień 6th, 2009 at 16:55
lk
Sierpień 7th, 2009 at 13:49
A tutaj jest najwięcej akcji. Chociaż przyznam, że momentami (ale tylko momentami) było przynudzająco. A więc to Bomba jako pierwszy na początku odcinka mówiąc w myślach przedstawił siebie i swoje losy. To samo było zastosowane w następnym odcinku, gdzie Chorąży Torpeda to samo robi.



Ogólnie ta trylogia należy do najlepszych odcinków Kapitana Bomby, choć później odcinki będą jeszcze lepsze („Kutanoid” lub „Czwarty pasażer Orzeła”).
Fajna była część z tymi Chujewami jako całość do momentu uśmiercenia ich. Jak widać dla nich nasze penisy są niewiarygodnie małe
I jeszcze występem nas uraczył sam Chorąży Torpeda. Chciał dobrze, ale został zwyzywany przez Bombę, choć on sam na widok załogi nie grzeszył grzecznością
Po tym odlocie musiały go dopaść wówczas C’qrwozary
I mamy w końcu debiut świetnej postaci, jaką jest Sułtan Kosmitów. Jego pseudowłoszczyzna jest niesamowita. Niestety nie raczyli przetłumaczyć tego, co mówił, ale w sumie było można dość łatwo wyłapać, co dany zwrot znaczył. A skoro jest i sułtan, to nie mogło zabraknąć sztandarowego „Donna mama es chujoczita”
Po raz pierwszy pojawia się też Skurwiwij. Rzeczywiście groźna i wielka bestia. Nie dziwne, że Sebek się bał.
Ogólnie najlepszy moment tych wszystkich części „Święta Dupy” była ta część z Planetą Wojny.
I pojawia się też kolejna nowość – Orzeł 1.
Przyznam się, że Orzeł 1 dużo bardziej mi się podoba od 7. Na szczęście, to on będzie się pojawiał w czołówce. Nawet taka błaha zmiana powoduje, że 3 seria jest lepsza.
Co do końcówki, to była zbyt wyimaginowana, mało prawdopodobna. Mogli w sumie to inaczej wymyślić, ale też jest dobrze.
Trzy części „Święta Dupy” to zdecydowanie najlepsze odcinki 2 serii i jej doskonałe zwieńczenie. Ta saga kończy epokę krótkich, często bezsensownych epizodzików i bardzo dobrze!!!
Ogólnie 2 serię uważam za lepszą, niż 1. Ma w sobie jednak więcej z tej pierwszej, bo znaczna większość odcinków jest krótka i nie jest zazwyczaj powiązana fabularnie. Były odcinki rewelacyjne i beznadziejne. Serial o fabule z walką z kosmitami powinien mieć dłuższe odcinki, niż minutowe. Znam humor Git Produkcji i doskonale wiem, że zależało im też na prostocie, bo w prostocie też można zawrzeć genialne rzeczy. Jednak mam swoje zdanie i uważam, że odcinki dłuższe są po prostu lepsze, do zdecydowanie bardziej pasują do konwencji bajki. I praktycznie najlepsze miało nastąpić dopiero po odcinkach „Święta Dupy”.
Poza tym odcinki z następnej serii są połączone fabularnie, przez to je się ogląda przyjemniej, są poukładane. Akurat humor zawsze tu jest na wysokim poziomie, a później jest nawet lepszy. Odcinki późniejsze sprawiają też wrażenie nowocześniejszych, co tylko im na dobre wychodzi
Sierpień 7th, 2009 at 22:07
Orzeł 1 – klasyka !
Sierpień 8th, 2009 at 17:41
Najlepszy odc !
Sierpień 9th, 2009 at 22:20
Donna Mama Es Chujocita !!
Sierpień 14th, 2009 at 11:38
Musze przyznac, ze pierwsze odcinki byly o niebo lepsze niz cala druga seria. A moze tylko mi sie wydaje? W koncu po dwoch seriach moze sie troche znudzic ta sama kreskowka, no nie? Jednak mimo wszystko, skusze sie na 3. i 4. serie
Sierpień 30th, 2009 at 15:00
CZOMOLUNGA DONNA MAMA IS CHUJOCITA
:D:D:D
Wrzesień 8th, 2009 at 16:29
patrzcie na ich zarost!Bomba i ten gruby(Janusz?) mają wielkie brody a ten z lewej(Sebek?) ma taki pedalski!
Wrzesień 12th, 2009 at 19:35
Zoskowy jak nie znałem imienia sebka to i tak mówiłem na niego pedał, czyli jego wąs pawuje do postaci ;]
Pierwsza seria była najlepsza, choc krótka ale znacząca bo tam dowiedzieliśmy sie co jest za granica wszechświata no i że mozliwe jest lądowanie na słońcu xD
Pozdrawiam Desmond ;]
Wrzesień 21st, 2009 at 20:20
No właśnie- 1 seria to było zajebiste wprowadzenie,ogólny zarys galaktyki,ras kosmitów.Dobry przedsmak.
Wrzesień 22nd, 2009 at 13:32
czomolungma1 dzięki za kolejny debilny koment :/
Wrzesień 26th, 2009 at 10:05
Przychodzi blondynka do lekarza i krzyczy:
- Panie doktorze! Pomocy trzmiel mnie użądlił.
- Spokojnie zaraz posmarujemy maścią.
- Ale jak go Pan posmaruje, skoro on już poleciał?
- Posmaruję tam gdzie Panią użądlił.
- To było tam w parku na ławce.
- Posmaruję tę część ciała, w którą Cię użądlił!
- Aaa.. To było trzeba tak od razu. To tu w palec.
- A który to konkretnie?
- Skąd mam to wiedzieć. Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie.
Październik 28th, 2009 at 00:11
@czomolungma1
„Akurat humor zawsze tu jest na wysokim poziomie”
I Ty siebie nazywasz kimś inteligentnym? Akurat humor Kapitana Bomby jest wyjątkowo prostacki i wulgarny. Teksty w stylu „Jak widać dla nich nasze penisy są niewiarygodnie małe” są, z całym szacunkiem do Twojej osoby, bardzo ograniczone. To jest tylko bajka, opisywanie jej w sposób „Oh ojej jaka wielka straszna bestia! Boję się!” sprawia, że ręka sama ciągnie do czoła z zażenowaniem. Tępy chuju.
Listopad 29th, 2009 at 18:14
„a nie twojamatka to chuj, pedalski
”
haha
Czerwiec 10th, 2010 at 16:21
za-Q rwiasTe