Niezbyt przepadam za tym odcinkiem. Prawdę mówiąc na początku wydał mi się strasznie słaby. Ale obejrzałem go sobie dzisiaj i wydaje mi się nieco lepszy, niż ostatnio go oceniałem. W każdym razie to chyba i tak jest najsłabsza produkcja Kapitana Bomby trwająca powyżej 5 minut. Przede wszystkim zasadnicza część odcinka kończy się strasznie szybko, przez co odcinek jest zbyt długi.
Odcinek na początku zapowiadał się dobrze. Świetna była na scena, w której Kurvinoxy się skradały. A najlepsza scena, to była ta, w której jeden z Kurvinoxów wąchał przez pół minuty gówno
Żal mi było tych Kurvinoxów, że wszyscy z nich sobie kpili, chociaż w sumie to były pedały, więc mieli powód. Śmieszna była gadka jednego z Kurvinoxów na temat rodziny jednego z tych pedałów, ale to było też strasznie złośliwe. Skoro odcinek jest taki długi, to liczyłem na to, że postanowią poprawić sobie reputację i pokonają jakoś Kapitana Bombę. Niestety… Obydwaj nie zdążyli nic zrobić i zostali definitywnie pokonani przez Bombę, nawet nie próbując walczyć. Miałem nadzieję, że Bartek będzie próbował pomścić Piotrka, a tu nic. Sam ginie. Zawiodłem się strasznie, że nie mieli okazji się wykazać na polu walki.
I wątek z pijanymi kosmitami też został wepchnięty na siłę, chociaż nawet śmieszny. Najbardziej rozbawiła mnie ta wódka z gówna
Ale ogół niestety robi mizerne wrażenie. Obok „Kujowych kokosów” najgorszy odcinek 3 serii.
jak ktoś uważa że ten odcinek jest słaby to chyba jest pedałem i wstyd mu śmiać się z siebie bo odcinek jest wybitnie antypedalski, albo ma na imię Bartek lub Piotrek
Przecież to zakurwisty odcinek,dobre momenty jak dla mnie to „piękna śmierć” ,debiut skurwolańskiej wódki z gówna i kosmiczny mendziarz – chuj jak z Polski tylko mundur inny.
Bartek: yyyy! Boże, Piotrek, co się stało? Dlaczego ty nie żyjesz? Zaraz… jak ty nie żyjesz, a ja nie mam prawa jazdy to kto kieruje Flamingo? YYY, o nie!
Czerwiec 30th, 2009 at 23:32
co by obywatel k***a od razu???
Lipiec 7th, 2009 at 01:10
(…) deus deus kosmiteus (…) xD tepe chuje
Lipiec 29th, 2009 at 13:18
Niezbyt przepadam za tym odcinkiem. Prawdę mówiąc na początku wydał mi się strasznie słaby. Ale obejrzałem go sobie dzisiaj i wydaje mi się nieco lepszy, niż ostatnio go oceniałem. W każdym razie to chyba i tak jest najsłabsza produkcja Kapitana Bomby trwająca powyżej 5 minut. Przede wszystkim zasadnicza część odcinka kończy się strasznie szybko, przez co odcinek jest zbyt długi.

Odcinek na początku zapowiadał się dobrze. Świetna była na scena, w której Kurvinoxy się skradały. A najlepsza scena, to była ta, w której jeden z Kurvinoxów wąchał przez pół minuty gówno
Żal mi było tych Kurvinoxów, że wszyscy z nich sobie kpili, chociaż w sumie to były pedały, więc mieli powód. Śmieszna była gadka jednego z Kurvinoxów na temat rodziny jednego z tych pedałów, ale to było też strasznie złośliwe. Skoro odcinek jest taki długi, to liczyłem na to, że postanowią poprawić sobie reputację i pokonają jakoś Kapitana Bombę. Niestety… Obydwaj nie zdążyli nic zrobić i zostali definitywnie pokonani przez Bombę, nawet nie próbując walczyć. Miałem nadzieję, że Bartek będzie próbował pomścić Piotrka, a tu nic. Sam ginie. Zawiodłem się strasznie, że nie mieli okazji się wykazać na polu walki.
I wątek z pijanymi kosmitami też został wepchnięty na siłę, chociaż nawet śmieszny. Najbardziej rozbawiła mnie ta wódka z gówna
Ale ogół niestety robi mizerne wrażenie. Obok „Kujowych kokosów” najgorszy odcinek 3 serii.
Sierpień 26th, 2009 at 12:38
jak ktoś uważa że ten odcinek jest słaby to chyba jest pedałem i wstyd mu śmiać się z siebie bo odcinek jest wybitnie antypedalski, albo ma na imię Bartek lub Piotrek
Wrzesień 7th, 2009 at 13:25
przejebanie mocarny odcinek
Wrzesień 21st, 2009 at 21:58
Przecież to zakurwisty odcinek,dobre momenty jak dla mnie to „piękna śmierć” ,debiut skurwolańskiej wódki z gówna i kosmiczny mendziarz – chuj jak z Polski tylko mundur inny.
Wrzesień 22nd, 2009 at 13:47
czomolungma1 i jak zwykle żalośnie
Wrzesień 25th, 2009 at 19:06
czomolungma, pijesz colę zero?
Październik 1st, 2009 at 12:24
Zajefajny odcinek, czomolungma1… yyy, to znaczy Bartek, skocz se lepiej po COLĘ ZERO
Grudzień 19th, 2009 at 13:54
dziwne że ma tak niską ocene
Grudzień 19th, 2009 at 17:05
super tym bardziej że oglondałem to z kolegom Bartkiem a ja nazywam się Piotrek
Styczeń 2nd, 2010 at 23:36
-Jaką chcesz kole??
-Zero
-…
-ZERO…hahahah zero
wyjebane
Styczeń 15th, 2010 at 19:36
Ta dostałem… sraczki chyba!
Bartek: yyyy! Boże, Piotrek, co się stało? Dlaczego ty nie żyjesz? Zaraz… jak ty nie żyjesz, a ja nie mam prawa jazdy to kto kieruje Flamingo? YYY, o nie!
8/10
2 miejsce póki co od początku trzeciej serii.
Styczeń 20th, 2010 at 17:48
Czomolungma tak rozkminia, a nie zauważył nawet oczywistego nawiązania do „Dnia świra”, tępy chuj.
Luty 5th, 2010 at 17:19
najlepsze noooo Bartek nooo, Piotrek prosze Cie niiiic do mnie nie mow” hahaahah foch jak nic
Kwiecień 12th, 2010 at 21:21
Zajebisty odcinek
Czerwiec 30th, 2010 at 15:40
-Co by było, ja bym kurwa od razu…
-Co by obywatel od razu?
Zajebisty odcinek:p
Lipiec 7th, 2010 at 14:31
gdzie ty masz te nawiązanie do dnia świra
Lipiec 22nd, 2010 at 00:48
hehe czomolungma1 jesli robisz takie wyklady to zwracaj uwage na bledy pisowni :/